Jednorazowa amortyzacja do 100 tys. zł ma stymulować inwestycje. Komu opłacą się nowe przepisy?

Jednorazowa amortyzacja do 100 tys. zł ma stymulować inwestycje. Komu opłacą się nowe przepisy?

Jednorazowa amortyzacja do 100 tys. zł ma stymulować inwestycje. Komu opłacą się nowe przepisy?

Od 12 sierpnia obowiązują przepisy, które rozszerzają możliwość jednorazowej amortyzacji podatkowej. Mimo że istotą nowelizacji nie jest ulżenie przedsiębiorcom w obowiązkach podatkowych, ale stymulacja inwestycji, sprawdź, czy i jak skorzystasz na zmianach.

Nowy, roczny limit jednorazowej amortyzacji został ustalony w granicach 10 tys. zł – 100 tys. zł. Co istotne, dolny limit dotyczy również sumy amortyzowanych w roku podatkowym środków trwałych (a więc składników majątku, których wartość początkowa przekracza 3.500 zł). W ramach tego limitu można będzie rozliczyć również wpłaty na poczet nabycia nabycia takich środków trwałych (a więc np. zaliczki czy zadatki).

Nowe regulacje obejmą zatem środki trwałe:
- fabrycznie nowe,
- zaliczane do grup 3-6 i 8 KŚT (a więc z pominięciem nieruchomości i środków transportu),
- o wartości początkowej przekraczającej jednostkowo 3.500 zł, a łącznie 10.000 zł, nie więcej jednak niż 100.000 zł.

Istotą nowelizacji z pewnością jednak jest nie tyle ulżenie przedsiębiorcom w obowiązkach podatkowych, co stymulacja inwestycji. Wysoki limit jednorazowego odliczenia, w powiązaniu z powszechnością tej metody jednorazowej amortyzacji  wyłączającej takie odpisy z rygorów pomocy publicznej czy pomocy de minimis z pewnością doprowadzą do zwiększenia nakładów inwestycyjnych, a co za tym idzie powinny prowadzić do zwiększenia przychodów podatkowych państwa w przyszłości. Będzie to wpływać  również w sposób pośredni, przez stymulację, ale i optymalizację zatrudnienia, a co za tym idzie - wzrost wydajności pracy i wytwarzanej wartości dodanej. Warto jednak zauważyć, że nowa metoda nie obejmuje w ogóle środków transportu (grupy 7 KŚT).

Czego dotyczą zmiany
Z punktu widzenia przejrzystości przepisów podatkowych wprowadzane zmiany należy ocenić negatywnie. Powstaje bowiem bardzo skomplikowany układ przepisów pozwalających na jednorazowy odpis podatkowy w ramach amortyzacji:

  • niskocennych, do 3.500 zł wartości początkowej środków trwałych, bez ograniczenia zakresu środków trwałych (por. art. 22f ust. 3 ustawy o PIT),
  • w ramach pomocy de minimis do 50.000 euro w roku podatkowym, z ograniczeniem podmiotowym (dla małych podatników i rozpoczynających działalność) i przedmiotowym (dla pojazdów osobowych - art. 22k ust. 7 ustawy o PIT),
  • nowy powszechny odpis do 100.000 zł w roku podatkowym, z ograniczeniem przedmiotowym (fabrycznie nowe i z wyłączeniem środków transportu - art. 22 ust. 14 i nast. ustawy o PIT).

    Należałoby dążyć raczej do likwidacji tych rozbieżności i wprowadzenia jednolitych zasad amortyzacji - jeśli wymagają tego finanse publiczne być z może niższym niż nowo wprowadzany limitem albo z wyłączeniem środków transportu w ogóle. Dodatkowo system komplikuje możliwość zaliczania w koszty zaliczek i zadatków na zakup środków trwałych wbrew ugruntowanej zasadzie wyłączającej z rachunku podatkowego takie płatności. 
    Na uznanie natomiast zasługuje system korekt (zarówno in plus jak i in minus) - będą one dokonywane na bieżąco.
    W praktyce zatem podatnicy chcący skorzystać z jednorazowej amortyzacji będą rozważać możliwość amortyzacji w ramach pomocy de minimis (z wyższym limitem ok. 200.000 zł) lub powszechnej jednorazowej amortyzacji z niższym limitem 100.000 zł. W roku podatkowym zatem podatnik będzie dysponował łącznym limitem kosztów z tytułu jednorazowej amortyzacji w wysokości ok. 300.000 zł, przy czym nie będzie to dotyczyło środków transportu, w szczególności samochodów osobowych. Firmom transportowym pozostanie zatem jednorazowa amortyzacja w ramach pomocy de minimis.
Kto skorzysta na zmianach

Szczególnie korzystna nowa metoda amortyzacji będzie jednak dla podatników czyniących większe inwestycje, wymagające projektowania i przygotowania, a co idzie za tym zwykle uiszczenia zaliczki. Już w roku podatkowym zamówienia będą oni mogli bowiem dokonać jednorazowego odpisu zaliczki (do 100 tys. zł).

Nowy, wysoki limit jednorazowego odpisu może również uatrakcyjnić niektóre przypadku leasingu - również wysoki wykup będzie mógł zostać zaliczony bezpośrednio w koszty podatkowe.

Wydaje się również, że podatnicy będą mogli stosować nowe przepisy do optymalizacji podatkowej - nie nakazują one bowiem wprost opodatkowania zaliczki w przypadku nieodpłatnego zbycia (np. darowizny) nabytego środka trwałego. Można obawiać się, że organy podatkowe będą kwestionować związek takiego kosztu z przychodami, obecnie jednak trudno określić, jak ukształtuje się rzeczywista praktyka.

Krzysztof Klimek

1448

E-Doradca Analiza Finansowa