Po I półroczu jest mocne wyhamowanie produkcji prawa

Po I półroczu jest mocne wyhamowanie produkcji prawa

Po I półroczu jest mocne wyhamowanie produkcji prawa

W ciągu sześciu pierwszych miesięcy 2018 r. przyjęto 8,7 tys. stron ustaw i rozporządzeń – wynika z najnowszej aktualizacji „Barometru stabilności otoczenia prawnego w Polsce”. Taki wynik oznacza spadek o 50 proc. rok do roku i dobre wieści dla firm.

 

Poprzednie lata były rekordowe, jeśli chodzi o tempo tworzenia nowych ustaw i rozporządzeń w Polsce. Nie ulega wątpliwości, że prawo powinno być zmieniane, aby odpowiednio dostosować je do zachodzących zmian oraz aby zastąpić istniejące, źle skonstruowane przepisy. Ale jak zwracają uwagę eksperci legislacja nie może odbywać się w pośpiechu, powinna rządzić się swoimi prawami jak np. konsultacje społeczne, dyskusje. Ostatnio wiele takich procedur legislacyjnych zaniechano, czego efektem były przepisy zawierające błędy merytoryczne i prawne.

Jednak zgodnie z najnowszymi informacjami firmy Grant Thornton pierwsza połowa tego roku przyniosła pozytywne zmiany w kwestii stabilności otoczenia prawnego w kraju.

 

Im mniej, tym lepiej dla obywateli i gospodarki

Wnioski z najnowszej aktualizacji badania Grant Thornton po pierwszym półroczu 2018 r. są według jego autorów optymistyczne. Od początku stycznia do końca czerwca 2018 r. uchwalono w Polsce 8 727 stron maszynopisu aktów prawnych najwyższego rzędu (ustaw i rozporządzeń). Jest to wynik aż o 50 proc. niższy w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. To dobra wiadomość dla polskich firm i obywateli. Oby oznaczało to kontynuację pozytywnego trendu z 2017 r., kiedy produkcja prawa spadła o 15 proc. w stosunku do roku poprzedniego.

Produkcja prawa wróci do poziomu sprzed 10 lat?

W raporcie przyjęto założenie dot. dalszej dynamiki spadku o 50 proc. Jeśli na takim poziomie utrzyma się też w drugiej połowie 2018 r., to w całym bieżącym roku przyjętych zostałoby 13 559 stron maszynopisu aktów prawnych. Oznaczałoby to, że pod względem produkcji prawa powrót do poziomu z 2008 r. Wówczas wyprodukowanych zostało 13,7 tys. stron aktów prawnych.

 

Niestabilne prawo kontra biznes

- Niestabilność systemu prawnego jest bardzo niekorzystna dla polskich przedsiębiorców, ponieważ zmusza firmy nie tylko do ponoszenia kosztów związanych z dostosowaniem się do nowych przepisów, ale też naraża przedsiębiorstwa na ryzyko biznesowe – każda nowa regulacja oznacza, że zmieniane są reguły w trakcie gry. Dlatego mocne wyhamowanie produkcji prawa napawa optymizmem - komentuje Przemysław Polaczek, partner zarządzający w GT.

 

Grant Thornton od lutego 2015 r. monitoruje na bieżąco stabilność polskiego systemu prawnego. Od tego czasu co roku publikuje raport na temat skali produkcji nowego prawa, a co trzy miesiące przedstawia skrócone aktualizacje kwartalne.

Źródło: Grant Thornton

 

Redakcja portalu

Produkcja prawa wróci do poziomu sprzed 10 lat?

E-Doradca Analiza Finansowa