Sklepy muszą łączyć sprzedaż stacjonarną i internetową

Sklepy muszą łączyć sprzedaż stacjonarną i internetową

Sklepy muszą łączyć sprzedaż stacjonarną i internetową

Jak wynika z raportu Deloitte konsumenci wielokanałowi, którzy robią zakupy zarówno w sklepach tradycyjnych jak i on-line, wydają ponad dwa razy więcej niż ci, którzy preferują tylko sklepy tradycyjne.

 

 

Obecnie coraz rzadziej się mówi, że sklepy tradycyjne są zagrożone przez e-commerce. Coraz popularniejsza jest za to idea, tzw. connected stores, łączących zalety sklepu tradycyjnego z możliwościami jakie daje handel w kanałach cyfrowych. Raport „Retail 360 / Connected Stores. Transforming store fleet through technology”, przygotowany przez Deloitte Digital przekonuje, że detaliści muszą odpowiednio planować oraz funkcjonować we wszystkich kanałach, niezależnie od tego, czy ostateczna sprzedaż odbywa się w sklepie czy w Internecie.

Połączone sklepy

Pojęcie „connected stores”, czyli „połączonych sklepów” oznacza synergię wyjątkowych cech kanałów on-line i handlu tradycyjnego. Dziś sprzedawcy e-commerce, dzięki możliwościom jakie daje technologia, wiedzą o swoich klientach znacznie więcej niż sprzedawcy tradycyjni. I to będzie się zmieniać – mówi Olgierd Cygan, Lider Deloitte Digital w Polsce i Europie Środkowej. – Sprzedawcy stacjonarni powinni zrozumieć, że lojalności klientów nie zdobywa się dzięki promocjom czy obniżkom, a relacja z konsumentami budowana jest w oparciu o wartość marki – dodaje.

Zacieranie granic

Eksperci Deloitte wskazują, że dziś różnice pomiędzy sprzedawcami a producentami z punktu widzenia konsumentów są coraz mniej zauważalne. – Wchodząc na stronę internetową producenta obuwia czy kosmetyków klient oczekuje, że w tym samym miejscu będzie mógł nie tylko obejrzeć towar, ale również go kupić. Coraz więcej firm rozumie ten mechanizm i wykorzystuje możliwości, które on daje – mówi Olgierd Cygan.

Aż 90 proc. sprzedaży detalicznej na świecie nadal odbywa się w sklepach tradycyjnych. Jednak aby sprostać konkurencji ze strony przyjaznych w obsłudze sklepów online, które mogą zaoferować ogromny asortyment, zasadniczą rolę odgrywa doświadczenie klienta i zaangażowanie marki.

Sprzedawcy tradycyjni powinni uświadomić sobie, że kontakt klienta z marką nie zaczyna ani nie kończy się na wejściu i wyjściu ze sklepu. Raport Deloitte wylicza etapy „podróży” klienta. Jest to uświadomienie sobie potrzeby posiadania jakiegoś produktu lub usługi, poszukiwanie informacji o sprzedawcy, spełnienie celu, czyli zakup, uczucie satysfakcji oraz podzielenie się wrażeniami z innymi.

Aż 56 centów z jednego dolara wydanego w sklepie stacjonarnym to efekt kontaktu klienta z kanałami cyfrowymi. Kilka lat temu było to 36 centów. Ci którzy kupują w różnych kanałach wydają ponad dwa razy więcej, niż ci, którzy robią zakupy jedynie w sklepach tradycyjnych. – Oznacza to, że detaliści muszą odpowiednio i całościowo planować i funkcjonować we wszystkich kanałach, niezależnie od tego, czy ostateczna sprzedaż odbywa się w sklepie czy w internecie – mówi Olgierd Cygan.

Różne modele działalności

Eksperci Deloitte uważają, że w przyszłości największy sukces osiągną sklepy, które będzie można określić mianem „placu zabaw dla zmysłów”. Będą one potrafiły zaspokoić wszystkie potrzeby klientów. Na przeciwległym biegunie znajdzie się sprzedawca, któremu będzie zależało jedynie na zawarciu transakcji, nie zważając na potrzeby konsumentów.

Jedną z koncepcji, która będzie miała coraz większe znaczenie w handlu jest wykorzystywanie sklepów jako centrów dystrybucyjnych. W ten sposób ogranicza się koszty, a także czas dostarczenia towaru zamówionego przez konsumenta. Takie rozwiązanie zastosowała ostatnio firma eobuwie.pl, która we Wrocławiu otworzyła innowacyjny sklep, w którym klienci wybierają buty za pomocą tabletów, a sprzedawcy dostarczają im w ciągu trzech minut od złożenia zamówienia.

Więcej o raporcie na stronie

https://www2.deloitte.com/pl/pl/pages/deloitte-digital/Informacje-prasowe/walka-o-klientow-zalety-sprzedazy-stacjonarnej-i-internetowej.htm

Źródło: Deloitte

Wchodząc na stronę internetową producenta obuwia czy kosmetyków klient oczekuje, że w tym samym miejscu będzie mógł nie tylko obejrzeć towar, ale również go kupić. Coraz więcej firm rozumie ten mechanizm i wykorzystuje możliwości, które on daje
Oznacza to, że detaliści muszą odpowiednio i całościowo planować i funkcjonować we wszystkich kanałach, niezależnie od tego, czy ostateczna sprzedaż odbywa się w sklepie czy w internecie

E-Doradca Analiza Finansowa