Stały kupon sprzyja zmienności

Stały kupon sprzyja zmienności

Siedmioletnie obligacje Rokity mogą w przyszłości stać się jednymi z najbardziej płynnych instrumentów na Catalyst, czemu sprzyja stałe oprocentowanie.

Seria KRU0620 to jedyna seria obligacji Kruka o stałym oprocentowaniu. W porównaniu do innych papierów windykatora (wszystkie o zmiennym kuponie) jest instrumentem o najwyższej płynności, tzw. turnover ratio (relacja wartości emisji do obrotów z 12 miesięcy) przekracza w jej przypadku 20 proc., choć sam kupon (4,5 proc.) jest niższy niż w przypadku pozostałych serii, niższa jest też rentowność. Jednak to dzięki tym papierom inwestorzy mogą się pobawić w spekulacje dotyczące przyszłych stóp procentowych. Oczekiwania na spadek stóp, windują ceny papierów o stałym oprocentowaniu, natomiast gdy inwestorzy zaczynają obawiać się wzrostu stóp, cena spada (rośnie rentowność obligacji).

Im dłuższy jest okres do wykupu, tym notowania obligacji o stałym oprocentowaniu są bardziej podatne na wahania. Widzieliśmy to kilka lat temu w przypadku obligacji Warszawy (WAW0922), które w półtora roku podrożały z 96 proc. do 120 proc., w miarę jak obawy przed podwyżkami stóp ustępowały nadziejom na dalsze cięcia (do których faktycznie doszło). Przy tym zmiana notowań obligacji jest znacznie silniejsza od ruchów dokonywanych przez RPP, bo aby rentowność zrównała się z oczekiwaniami co do wysokości stóp procentowych, należy użyć mnożnika (zmiana stopy procentowej razy liczba lat pozostałych do wykupu).

Dlatego właśnie nowa emisja Rokity może w przyszłości dostarczyć inwestorom nie lada emocji. Są to najdłuższe (siedmioletnie) obligacje korporacyjne o stałym kuponie jakie kiedykolwiek gościły na Catalyst. Do tej pory rekord należał do PKN Orlen, który dwa lata temu wypuścił papiery sześcioletnie, wyrównany przez PCC Rokita, który w maju także emitował sześcioletni dług. Z faktu, że obecnie seria ta nie podlega specjalnym wahaniom (rynek wycenia ją na 100,16 proc.) nie należy wyciągać przedwczesnych wniosków. Poza Brexitem, który miał tylko chwilowy wpływ na notowania na Catalyst, nie pojawiły się powody przemawiające za zmianą stóp przez RPP w przewidywalnym terminie. Być może powtarzające się prognozy dotyczące wolniejszego tempa wzrostu PKB przełożą się na oczekiwania dalszych obniżek, być może przeważy dobra kondycja rynku pracy, przemawiająca za podwyżką – pole do spekulacji oczywiście istnieje.

Póki co, rynek kontraktów terminowych na stopę procentową (IRS), który jest rynkiem zdominowanym przez profesjonalistów, a do tego płynnym bardziej nawet niż rynek obligacji skarbowych (kontrakty IRS zabezpieczają pozycje banków na rynku obligacji skarbowych, a ponieważ spready na rynku kontraktów są niższe, bankom czasem łatwiej jest zawrzeć kontrakt niż kupić lub sprzedać obligacje), obstawia, że WIBOR 3M nie zmieni się w okresie trzech lat, dopiero później ma nieznacznie rosnąć i takie warunki rynkowe uwzględnia oferowany przez PCC Rokita kupon (5 proc. w skali roku).

Zmiany oczekiwań mogą mieć wpływ na przyszłe notowania tej serii oraz innych, na których rentowność przyszłe zmiany WIBOR mogą mieć wpływ. Co oznacza, że wraz ze zbliżającym się okresem do wykupu, wpływ zmian WIBOR na rentowność, a tym samym na wahania notowań obligacji o stałym oprocentowaniu jest coraz mniejszy.

Autor: Emil Szweda, Obligacje.pl
Słowa kluczowe:
catalastobligacje

E-Doradca Analiza Finansowa