KPF: Dobre regulacje potrzebują namysłu

KPF: Dobre regulacje potrzebują namysłu

Eksperci oraz praktycy rynku finansowego i kapitałowego są jak dotąd jednomyślni w ocenach skutków wdrożenia do polskiego porządku prawnego poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, który w radykalny sposób zmienia zasady opodatkowania funduszy inwestycyjnych zamkniętych (w tym funduszy sekurytyzacyjnych). Nie mają oni praktycznie wątpliwości, że nowe regulacje, jeśli wejdą w życie w zakładanej formie, mogą poważnie osłabić polski rynek kapitałowy i zmuszać do poszukiwania przez polskich inwestorów możliwości inwestowania za granicą.

Przedmiotowy projekt został wniesiony do Sejmu 31 października 2016 r. i zakłada m.in. pozostawienie kwoty wolnej od podatku w PIT na niezmienionym poziomie. Innym jego założeniem jest objęcie polskich funduszy inwestycyjnych (FIO i SFIO), działających na podstawie ustawy o funduszach inwestycyjnych, zwolnieniem przedmiotowym (w miejsce dotychczas obowiązującego te podmioty zwolnienia podmiotowego), obejmującym przychody z odsetek, dywidend oraz innych przychodów z tytułu udziału w zyskach osób prawnych, zbycia wierzytelności, walut, udziałów bądź innych papierów wartościowych lub realizacji praw z nich wynikających. Mowa jest także o objęciu przepisami ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych funduszy inwestycyjnych zamkniętych (FIZ).

Proponowane rozwiązanie jest niewłaściwe z kilku powodów, w tym także dlatego, że w przypadku inwestycji w FIZ, opodatkowanie dochodu następuje na poziomie inwestora (uczestnika) w chwili wypłaty zysku, tj. wykupu lub umorzenia jednostek uczestnictwa. Zwolnienie FIZ z podatku CIT wynika stąd, że to nie sam FIZ, lecz właśnie inwestorzy są beneficjentami osiąganych zysków. FIZ funkcjonuje wyłącznie jako dysponent środków należących do osób trzecich, a ewentualne zyski przez niego generowane należą wyłącznie do jego inwestorów (FIZ nie posiada własnych zysków). Zgodnie zaś z podstawową zasadą stosowaną w tworzeniu regulacji odnośnie podatku dochodowego, opodatkowaniu podlegają zyski podatnika. Stąd, opodatkowanie FIZ z powyższych przyczyn stoi wbrew tej zasadzie.

– Obawiam się, podobnie jak bardzo wielu ekspertów, którzy już się wypowiadali w tej sprawie, że w wyniku przyjęcia projektowanej nowelizacji nastąpić może odpływ kapitału z Polski. W konsekwencji nie osiągnie się zakładanych przychodów budżetowych, ale i straci się te wpływy, uzyskiwane przez budżet przy aktualnym stanie prawnym. W wyniku zmian istnienie FIZ stanie się bowiem nieopłacalne i mogą one zniknąć z rynku. Zanikanie funkcjonowania FIZ to nie jest jedyne ryzyko proponowanego rozwiązania. Skutki, jakie można sobie wyobrazić są bardzo poważne dla rynku kapitałowego i szerzej dla gospodarki polskiej. Dlatego pracujemy nad sporządzeniem oficjalnego stanowiska KPF w tej sprawie, które przekażemy następnie projektodawcom i Ministerstwu Finansów, licząc na uwzględnienie naszych argumentów merytorycznych na dalszych etapach procesu legislacyjnego – zapowiada Andrzej Roter, Prezes Zarządu Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych.

Warto również zauważyć – co już jest podkreślane przez ekspertów – że inwestorami funduszy inwestycyjnych są nie tylko ludzie zamożni, ale również przeciętni Polacy, którzy już mają świadomość niskich emerytur, jakie będą otrzymywać w przyszłości. To przecież Polacy, zniechęceni niskim poziomem stóp procentowych, szukają innych niż lokaty bankowe możliwości inwestowania, także z myślą o godnej emeryturze. Eksperci podkreślają też, że z jednej strony zachęca się Polaków do gromadzenia kapitału – i fundusze inwestycyjne mają w tym obszarze sukcesy, wspierające politykę rządu, z drugiej zaś strony planuje się wprowadzenie podatku, który ich do tego skutecznie zniechęci, dla wielu będąc wręcz źródłem realnych strat. Z punktu widzenia rządu, zachęcającego do oszczędzania i inwestowania, byłby to niedobry efekt proponowanych zmian w prawie i sprzeczny sygnał, wzbudzający wątpliwości co do niezwykle ważnych założeń długofalowej polityki gospodarczej.

Dodatkowo należy zauważyć, że planowane zmiany mają wejście w życie już z dniem 1 stycznia 2017 r., po zaledwie 30-dniowym okresie vacatio legis. Z uwagi na fakt, iż jest to projekt poselski, nie jest on przedmiotem konsultacji społecznych. W świetle powyższego, wydaje się, że naruszone mogą zostać podstawowe zasady demokratycznego państwa prawa, w tym fundamentalna zasada ochrony interesów w toku, zasada zaufania obywateli do Państwa oraz zasada stabilności prawa.

– Proponowane zmiany mogą nie tylko podważyć sens ekonomiczny istnienia funduszy zamkniętych, ale dodać kolejny element niepewności, który przeciętnego polskiego inwestora przekonywać będzie raczej do „skarpety” niż do inwestowania w Polsce – stwierdza dr Mirosław Bieszki, Doradca Ekonomiczny KPF. – Kolejne manewry podatkowe mogą skutecznie przekonać inwestorów, że nie ma granicy kosztu, nawet dla przysłowiowego grosza przychodu podatkowego. Pomysłodawcy nowych, rewolucyjnych rozwiązań wydają się nie mieć świadomości, że sami stawiają pod znakiem zapytania wiarygodność budżetu na rok 2017. Rezygnacja przez posłów z tego pomysłu, merytorycznie zresztą bardzo trudnego do obrony, potwierdzałaby natomiast, że nie musimy się o budżet kolejnego roku obawiać. Inwestorzy nie będą zaś musieli uświadamiać sobie, iż nie mają przecież żadnych gwarancji, że po opodatkowaniu FIZ, nie przyjdzie kolej na kolejne pomysły podatkowe dla osiągniecia oddechu na krótką metę.

Źródło: KPF

E-Doradca Analiza Finansowa