MF chce umożliwić podatnikom podgląd danych wysyłanych w JPK

MF chce umożliwić podatnikom podgląd danych wysyłanych w JPK

MF chce umożliwić podatnikom podgląd danych wysyłanych w JPK

Resort finansów postara się przygotować rozwiązanie, które umożliwi podatnikom podgląd zawartości Jednolitego Pliku Kontrolnego, bez konieczności korzystania ze specjalnego oprogramowania - poinformował PAP inspektor kontroli skarbowej w MF Jarosław Oleśniewicz.

Od 1 lipca tego roku tzw. Jednolity Plik Kontrolny, który umożliwi fiskusowi elektroniczną kontrolę podatników, mają stosować największe firmy, natomiast od lipca 2018 r. obowiązek ten obejmie mniejsze podmioty. Zdaniem ekspertów z Sage i PwC ponad jedna trzecia pytanych przedsiębiorców obawia się jednak, iż nie będzie miała wpływu na ilość i jakość kontrolowanych danych - brakuje bowiem platformy, na której podatnik mógłby wykonać proste testy sprawdzające, czy dane są poprawne.

"Do 1 lipca ministerstwo finansów wskaże bezpłatne narzędzie, które pozwoli na walidację JPK wysyłanego przez podatnika do urzędu skarbowego" - poinformował Oleśniewicz. Podatnik, który poprawnie wyśle JPK, otrzyma urzędowe potwierdzenie odbioru (UPO), jak w systemie e-Deklaracje, co będzie potwierdzało skuteczność transmisji danych.

Ponadto, jak powiedział Jarosław Oleśniewicz, resort finansów będzie starał się zapewnić rozwiązanie, które umożliwi podatnikom podgląd zawartości JPK, bez konieczności korzystania ze specjalistycznego oprogramowania. MF chciałoby, by to rozwiązanie także było gotowe przed 1 lipca.

Zgodnie z wyjaśnieniami Oleśniewicza, JPK będą przesyłane drogą elektroniczną lub na nośnikach w zależności od typu struktur i wielkości danych zawartych w plikach. W przypadku na przykład dokumentacji fakturowej, czy magazynowej, które mają dużą objętość, JPK będą przekazywane na nośnikach, ale np. ewidencja zakupu i sprzedaży VAT będzie mogła być przesyłana drogą elektroniczną.

Według Oleśniewicza koszt dostosowania systemów informatycznych firm do nowych obowiązków zależy głównie od umowy, jaką dana firma ma z dostawcą oprogramowania księgowego, a także od rodzaju prowadzonej księgowości. "Najczęściej standardowe umowy licencyjne przewidują wsparcie techniczne i aktualizację systemów do nowych wymagań prawnych, z czym mamy do czynienia w tym przypadku" - powiedział Oleśniewicz.

"Przewidzieliśmy odpowiednio długie vacatio legis, aby nowe rozwiązania wdrożyć w ramach standardowych umów. Ani podatnicy, ani dostawcy systemów nie powinni być zaskoczeni. Staraliśmy się, by budowa nowych struktur była jak najłatwiejsza i tym samym by koszty ich wdrożenia były ograniczone do niezbędnego minimum " - dodał Jarosław Oleśniewicz.

Z badań Sage przeprowadzonych w marcu wynika, że prawie jedna trzecia przedsiębiorców nie słyszała jeszcze o JPK, a niemal połowa uważa, że na wprowadzenie niezbędnych zmian jest za mało czasu. Jednocześnie 33 proc. proc. pytanych przedsiębiorców obawia się, iż nie będzie miało wpływu na ilość i jakość kontrolowanych danych.

Zdaniem Sage i PwC dostosowanie systemów informatycznych firm do nowych wymagań w przypadku małych i średnich przedsiębiorstw może kosztować od kilkuset złotych do nawet 10 tys. zł (jeżeli firmy bazują na kilku systemach informatycznych).

Od 1 lipca tego roku tego stosować JPK mają podmioty, które zatrudniają ponad 250 osób lub mają ponad 50 mln euro obrotów i 43 mln euro aktywów. Organy podatkowe będą mogły żądać od podatników prowadzących księgi podatkowe w formie elektronicznej przekazania ksiąg podatkowych i dowodów księgowych w postaci JPK, czyli pliku komputerowego w formie i strukturze określonej przez ministra finansów.

Zródło: PAP

E-Doradca Analiza Finansowa