Apel Krajowej Izby Gospodarczej w sprawie handlu w niedziele

Apel Krajowej Izby Gospodarczej w sprawie handlu w niedziele

Apel Krajowej Izby Gospodarczej w sprawie handlu w niedziele

Wprowadzenie w życie zakazu handlu może negatywnie odbić się na polskiej gospodarce. Opinia Izby o projekcie zmian ustawy ograniczającej handel w niedziele.



 

 

Zgodnie z informacją prasową KIG z 30.10 br.

Sposobem na rozstrzygnięcie kwestii ograniczenia handlu w niedzielę powinno być wprowadzenie rozwiązań korzystnych dla pracowników wszystkich branż, a nie faworyzowanie bądź też pomijanie wybranych grup zawodowych – uważa Krajowa Izba Gospodarcza w związku z przyjęciem przez Sejmową Komisję Polityki Społecznej i Rodziny projektu ustawy ograniczającej handel w niedziele. 


– Jednym z takich rozwiązań, zaproponowanych już wcześniej w trakcie dyskusji nad projektem, jest zagwarantowanie pracownikom wszystkich branż dwóch niedziel wolnych w miesiącu. To rozwiązanie zadowalałoby zarówno pracowników, jak i pracodawców, a także klientów, z których wielu ceni sobie możliwość robienia zakupów w niedzielę – mówi Andrzej Arendarski, Prezes Krajowej Izby Gospodarczej. – Dodatkowo można zaproponować np. ustawowe zagwarantowanie wyższych wynagrodzeń za pracę w niedziele, np. o 50 proc. Tego typu regulację z pewnością z zadowoleniem przyjmą wszystkie grupy zawodowe. Spowoduje ona też, iż wiele osób, chcąc zwiększyć swoje dochody, z własnej woli będzie chciało pracować w tym okresie – dodaje Andrzej Arendarski.

Sondaże pokazują (np. KANTAR TNS na zlecenie Polskiej Rady Centrów Handlowych), że Polacy są zwolennikami właśnie takiego rozwiązania. 76 proc. ankietowanych popiera zagwarantowanie pracownikom dwóch wolnych niedziel w miesiącu, bez konieczności wprowadzania ograniczeń w handlu. Przeciwko opowiada się 24 proc. respondentów.

Zgodnie z projektem ustawy handel ma być dozwolony w drugą i czwartą niedzielę miesiąca oraz w dwie kolejne niedziele poprzedzające pierwszy dzień Bożego Narodzenia. W projekcie ustawy poszerzono katalog placówek wyłączonych z zakazu handlu. Lista wyłączeń jest bardzo długa, dotyczy m.in.: punktów zajmujących się sprzedażą pamiątek, gastronomii, sklepów na dworcach, lotniskach czy stacjach benzynowych, placówek przy ośrodkach turystycznych, wypoczynkowych i hotelowych. Oznacza to, że pracownicy tych punktów będą pracować na takich samych zasadach, jak te aktualnie obowiązujące. 

Krajowa Izba Gospodarcza krytycznie odnosi się do sposobu prac nad rozwiązaniami wprowadzającymi zakaz handlu w niedziele. – Zamiast kompleksowo rozwiązać problem prostymi przepisami, powiększa się listę wyłączeń. Tak skonstruowana ustawa spowoduje, że ciągle trzeba będzie ją nowelizować, bo np. za kilka miesięcy komuś się przypomni, że w trakcie prac pominięto jakąś grupę zawodową. Poza tym zaproponowany kształt ustawy ewidentnie przedkłada interesy określonych grup zawodowych, pomijając inne. To niesprawiedliwe – uważa prezes KIG.

Eksperci KIG zwracają również uwagę, że stopień skomplikowania ustawy, a zwłaszcza tak długa lista punktów sprzedaży wyłączonych ze stosowania przepisów, budzi wątpliwości co do zgodności nowych przepisów z prawodawstwem unijnym. Na 360 tys. placówek handlowych działających w Polsce, procedowanymi regulacjami objętych zostałoby tylko 38 tys. podmiotów, czyli niewiele ponad 10 proc. Krajowa Izba Gospodarcza przypomina, że Komisja Europejska zarzuciła już Polsce faworyzowanie pewnych grup przy pracach nad podatkiem obrotowym i po interwencji KE, przepisy te zostały zawieszone.

Wprowadzenie w życie zakazu handlu może negatywnie odbić się na polskiej gospodarce. Jak wynika z badań opublikowanych pod koniec ubiegłego roku przez firmę doradczą PwC wprowadzenie zakazu handlu we wszystkie niedziele spowoduje zwolnienie 36 tys. osób i spadek obrotów sieci handlowych o niemal 10 mld zł. Skarb państwa w sumie może stracić nawet 1,8 mld zł.

Krajowa Izba Gospodarcza apeluje, aby w toku dalszych prac nad przepisami dotyczącymi handlu w niedziele, wprowadzone zostały rozwiązania korzystne dla pracowników wszystkich branż, bez faworyzowania wybranej grupy zawodowej.

Źródło: KIG

– Jednym z takich rozwiązań, zaproponowanych już wcześniej w trakcie dyskusji nad projektem, jest zagwarantowanie pracownikom wszystkich branż dwóch niedziel wolnych w miesiącu. To rozwiązanie zadowalałoby zarówno pracowników, jak i pracodawców, a także klientów, z których wielu ceni sobie możliwość robienia zakupów w niedzielę – mówi Andrzej Arendarski, Prezes Krajowej Izby Gospodarczej. – Dodatkowo można zaproponować np. ustawowe zagwarantowanie wyższych wynagrodzeń za pracę w niedziele, np. o 50 proc. Tego typu regulację z pewnością z zadowoleniem przyjmą wszystkie grupy zawodowe. Spowoduje ona też, iż wiele osób, chcąc zwiększyć swoje dochody, z własnej woli będzie chciało pracować w tym okresie – dodaje Andrzej Arendarski.

Sondaże pokazują (np. KANTAR TNS na zlecenie Polskiej Rady Centrów Handlowych), że Polacy są zwolennikami właśnie takiego rozwiązania. 76 proc. ankietowanych popiera zagwarantowanie pracownikom dwóch wolnych niedziel w miesiącu, bez konieczności wprowadzania ograniczeń w handlu. Przeciwko opowiada się 24 proc. respondentów.

Zgodnie z projektem ustawy handel ma być dozwolony w drugą i czwartą niedzielę miesiąca oraz w dwie kolejne niedziele poprzedzające pierwszy dzień Bożego Narodzenia. W projekcie ustawy poszerzono katalog placówek wyłączonych z zakazu handlu. Lista wyłączeń jest bardzo długa, dotyczy m.in.: punktów zajmujących się sprzedażą pamiątek, gastronomii, sklepów na dworcach, lotniskach czy stacjach benzynowych, placówek przy ośrodkach turystycznych, wypoczynkowych i hotelowych. Oznacza to, że pracownicy tych punktów będą pracować na takich samych zasadach, jak te aktualnie obowiązujące. 

Krajowa Izba Gospodarcza krytycznie odnosi się do sposobu prac nad rozwiązaniami wprowadzającymi zakaz handlu w niedziele. – Zamiast kompleksowo rozwiązać problem prostymi przepisami, powiększa się listę wyłączeń. Tak skonstruowana ustawa spowoduje, że ciągle trzeba będzie ją nowelizować, bo np. za kilka miesięcy komuś się przypomni, że w trakcie prac pominięto jakąś grupę zawodową. Poza tym zaproponowany kształt ustawy ewidentnie przedkłada interesy określonych grup zawodowych, pomijając inne. To niesprawiedliwe – uważa prezes KIG.

Eksperci KIG zwracają również uwagę, że stopień skomplikowania ustawy, a zwłaszcza tak długa lista punktów sprzedaży wyłączonych ze stosowania przepisów, budzi wątpliwości co do zgodności nowych przepisów z prawodawstwem unijnym. Na 360 tys. placówek handlowych działających w Polsce, procedowanymi regulacjami objętych zostałoby tylko 38 tys. podmiotów, czyli niewiele ponad 10 proc. Krajowa Izba Gospodarcza przypomina, że Komisja Europejska zarzuciła już Polsce faworyzowanie pewnych grup przy pracach nad podatkiem obrotowym i po interwencji KE, przepisy te zostały zawieszone.

Wprowadzenie w życie zakazu handlu może negatywnie odbić się na polskiej gospodarce. Jak wynika z badań opublikowanych pod koniec ubiegłego roku przez firmę doradczą PwC wprowadzenie zakazu handlu we wszystkie niedziele spowoduje zwolnienie 36 tys. osób i spadek obrotów sieci handlowych o niemal 10 mld zł. Skarb państwa w sumie może stracić nawet 1,8 mld zł.

Krajowa Izba Gospodarcza apeluje, aby w toku dalszych prac nad przepisami dotyczącymi handlu w niedziele, wprowadzone zostały rozwiązania korzystne dla pracowników wszystkich branż, bez faworyzowania wybranej grupy zawodowej.

Źródło: KIG

E-Doradca Analiza Finansowa